sobota, 19 lipca 2014

Toksyny są wszędzie

Moim detoxem były wakacje i jak już pisałam wcześniej - odpoczywałam , nareszcie się do woli wysypiałam, dziewczynki dały mi „kopa” – ale takiego pozytywnego .
Robiłyśmy to na co miałyśmy ochotę , po prostu świetnie się bawiłyśmy.  Tego mi było trzeba !!!!
Wracając do detoxsu  muszę Wam się przyznać, że od momentu kiedy zdecydowałam się oczyścić swój organizm -ten temat nie daje mi spokoju.  Poznając  bliżej problem toksyn, postanowiłam chronić moją wątrobę przed nimi.  Do wątroby oprócz składników odżywczych trafiają także substancje z przetwarzanych pokarmów, leków, alkoholu a nawet kosmetyków. W ciągu jednej minuty przez wątrobę przepływa nawet 1,5 litra krwi, która czeka na oczyszczenie . To właśnie od jej kondycji zależy prawidłowe filtrowanie krwi.
Mimo, że na wakacjach było mi jak w raju bo :

Czyste powietrze

Czysta woda


Brak stresu



Staram się pić więcej wody niż zwykle

.
Spacerowałam i jeździłam na rowerze


Nawet będąc w takich warunkach toksyny zawsze znajdą drogę, aby przedostać się do organizmu, z tego właśnie powodu zabrałam ze sobą Hepatil  Detox.   



Wiem, że wiele z Was oczyszcza organizm pijąc dużo wody, to wspaniały sposób więc staram się pić więcej niż dawniej,  wiele osób pije zieloną herbatę, może kiedyś się do niej przekonam, co do warzyw staram się wybierać te zielone, bo mają mniej cukru, z owoców wybieram oczywiście moje ulubione truskawki. 

Póki co  zażywam  Hepatil Detox – który, wspomaga mój organizm w oczyszczaniu z toksyn, a do tego skład tego  suplementu diety jest naturalny  (ekstrakt z karczocha, chlorella i cholina).

* wpis sponsorowany

33 komentarze:

  1. Ja też muszę się mocnej oczyścić, kupię sobie jak polecasz...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wakacje w takim miejscu to rzeczywiście wspaniały sposób na oczyszczenie organizmu, tak samo jak Ty wybieram jarzyny te zielone bo mają mało cukru, a zamiast słodkich owoców tropikalnych nasze maliny i jagody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak wakacje, tego mi było trzeba!
      A z tymi owocami to racja.

      Usuń
  3. O tabletkach już pisać nie będę, bo moje zdanie znasz. Natomiast cala reszta super, dobrze, ze przekonujesz się do wody i zazdroszczę takiego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie mało piję czegokolwiek, herbat prawie wcale, wiem to błąd i staram się więcej, zwłaszcza wody.

      Usuń
  4. interesujacy post! zainspiowalas mnie zarowno letnimi stylizacjami jak i pomyslem na detox.

    BLOGDROBE

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne zdjęcia ! i ty jak zwykle urocza! :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Sukienka w kwiatki jest CUDOWNA ! :* Zapraszam http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądałaś w każdej sytuacji! Olu od razu widać, że bardzo dbasz o siebie! To prawda, że zapominamy często o naszym wnętrzu...Chyba tez powinnam pomyśleć o jakimś detoxie... Na razie wysłałam syna do ciotek do Anglii...Przyjdzie pora na i na hepatil:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha ale syn chyba zadowolony?;)

      Usuń
    2. I to jak! Uwolnił się od starych;)

      Usuń
  8. Nie ma to jak reklama, ale są i inne dobre środki w aptece.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, ze wypoczelas. Nie ma nic wazniejszego dla zdrowia niz ruch na swiezym powietrzu i blogie lenistwo. Co zas dotyczy suplementow diety to nie do konca sa dobre dla zdrowia. Koncerny medyczne przescigaja sie w reklamowaniu roznych lekow i zarabiaja pieniadze. Ja jestm sceptyczna w tej kwestii.
    Ale zostawmy z boku suplementy i inne kolorowe drazetki;-) Olu, swietmie wygladasz, figury zazdroszcze. Buziaki dla calej Twojej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam hopla na punkcie zdrowia organizmu... piję dużo, ciągle, pokrzywę, miętę, rumianek wodę i niestety dużo kawy bo ją uwielbiam, staram się jak najwięcej ruszać, jak najczęściej na nogach lub rowerem... choć nie jest to to kiedyś, to i tak coś... ale musze pomyśleć nad oczyszczeniem ,,,,

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kochana preferuję zieloną herbatę :) Ale pije tylko takie liściaste z herbaciarni o przepięknych aromatach :) Obecnie katuję zieloną herbatę o aromacie truskawki i wanilii, jest nieziemska :) Kusi mnie ostatnio zielona z aromatem mleka - pachnie niesamowicie :) Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, że potrafisz się tak delektować herbatami ;)*

      Usuń
  12. Raj na ziemi!!!! Muszę namówić Misiaczka na wakacje w Chorwacji!!!
    Odnośnie oczyszczania organizmu, staram się pić dużo wody! Za zieloną herbatą też nie przepadam :).

    OdpowiedzUsuń
  13. ja zdecydowanie stawiam na wodę i zieloną herbatę, przestałam faszerować się różnymi tabletkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie póki co tylko woda :),herbata zielona też by mogła być ....niestety jej nie cierpię....ble...:)
    A Hepatil a i owszem wypróbuję :)
    Pozdrawiam ciepło :)
    ___________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak ja, zielonej herbaty nie wypiję..

      Usuń
  15. Powiem Ci,że ja akurat na wakacjach to jadłam gorzej niż w domu :))
    w hotelach raczej nie podają zdrowego jedzenia :))
    a nawet jak dawali to chciałam szaleć czyli źle jeść niestety:))
    także detox dopiero w domu,jeszcze co prawda nie zaczęłam bo napchałam się na weselu...ale już niebawem :)
    u mnie warzywa+owoce ,wszystko w dużej ilości i woda oczywiście
    robiłam już tak prawie przez tydzien jesienią,super sprawa
    Pozdrawiam ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na weselu to zupełnie inna sprawa ;))

      Usuń
  16. A ja tam zielona herbatke lubie :) i czesto sobie popijam, zima codziennie, latem troszke rzadziej :) Sprobuj kiedys jasminowej z Liptona, moze akurat sie do niej przekonasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję tej herbatki, najwyżej moja Emilka wypije, bo ona w przeciwieństwie do mnie lubi delektować się różnymi smakami herbat ;)

      Usuń
  17. Piję dużo wody mineralnej oczywiście niegazowanej. I jedną kawę dzinnie. Tym się nawadniam.
    Olu fantastyczne zdjęcia z wakacji. Śledziłam na FB. Widać, że ten wakacyjny detoks pomógł. Świetnia wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj przydałby się taki detoks... Na szczęście piję dużo wody niegazowanej a zieloną herbatkę 1 raz dziennie. Pięknie wyglądasz na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też często "wspomagam" się tabletkami, zwłaszcza witaminami. Ja, poodbnie jak Ty, piję bardzo mało wody i nie lubię zielonej herbaty. Zresztą ja ogólnie bardzo mało piję. Pamiętam sytuację, kiedy podczas pobierania krwi, \ostałam zapytana czy jadłam przed. Kiedy odpowiedziałam, że nie, Pani pielęgniarka odpowiedziała mi na to, że mogłam wypić wcześniej 2 szklanki wody, że by mi nie zaszkodziła. Dwie szklanki wody??? Ja nigdy nie wypijam i wypijałam tyle w ciągu dnia, chociaż teraz jestem bliżej tej normy. Wcześniej zdarzało mi się wypić, np. 0,5 szklanki w ciągu dnia. Zastanawiam się nad spróbowaniem Hepatilu :)
    Zazdroszczę wakacji (oczywiście w pozytywnym znaczeniu :)) i mam nadzieję, że nam też się uda w tym roku wyjechać, planujemy 3-dniowy wypad nad morze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz, bo jak wypiję szklankę wody na dzień, to jest dobrze. Bardzo malo piję, ale ja w ogóle nie czuję potrzeby , żeby dużo pić, Wiem że dla zdrowia powinnam, ale mnie wcale nie jest dobrze po wypiciu zbyt dużej ilości wody, brzuch mam jak jakiś baniak, w którym przelewa się woda, kiedy nim poruszam, no i biegam wciąż do ubikacji. Ja nawet nie muszę nic pić, a chodzę do ubikacji co chwila, bardzo dobrze mi nerki pracują. ;))

      Usuń