niedziela, 13 maja 2018

Przyszło szczęście które zawdzięczam swojej determinacji :)

Wygrałam. Nie poddałam się. Konsekwentnie walczyłam o lepsze. Jestem nieugięta i uparta jak osioł. Długo, ale cierpliwie czekałam na dzień dobrej woli. Teraz moje latanie przy ulubionej muzyce, będzie inne, lepsze, spokojne, wygodne.

Przyzwyczajam się do nowego, do ludzi, zadań, miejsca i czasu na którym przede wszystkim mi zależało. Mogę zadbać o sprawy, o których kiedyś mogłam zapomnieć, mogę więcej wolnych chwil dać córkom!

Zawsze będę miło wspominać ostatnie trzy lata, a przede wszystkim ludzi  których poznałam.

Mam wreszcie pracę bliżej domu. Uwierzycie? Udało mi się i te szczęście zawdzięczam swojej determinacji :)

















bluzka - Zara ( obecna kolekcja)
jeansy - Asos
torebka - Zara
szpilki - Zara ( obecna kolekcja)



Jeśli zaczynacie swoją działalność lub już ją prowadzicie zapraszam Was do 


niedziela, 29 kwietnia 2018

Fitness i sukienki

Miał być post bez słów, bo głupio mi się znowu tłumaczyć z braku czasu, zmęczenia i takie tam. Wszystko to prawda, ale poza blogiem mam też inne zajęcia. Wiadomo praca, dzieci, dom.  Żeby nie zwariować i uwolnić czasem złe emocje, chodzę na fitness cztery razy w tygodniu! Nie wiem jak mi się to udaje, ale każdą minutę mam zajętą, dokładnie wypracowaną, owszem wszystko odbywa się w biegu, dlatego kiedy mam odrobinę więcej czasu dla siebie np na odpoczynek, nie potrafię z tego skorzystać.. hmm. Mam nadzieję, że na wakacjach mi się uda...
Mimo napiętego grafiku dnia, ćwiczę i jak kiedyś napisałam, po treningu czuję się lżejsza, lepiej mi się myśli, na świat patrzę optymistycznie, na swoje ciało również:) Po prostu fitness pomaga mi wyładować się psychicznie i fizycznie !

Kwiecień był taki piękny, pogoda nas rozpieszcza, z czego bardzo się cieszę! To czas na sukienki, wiosną i latem lubię je najbardziej :)
























sukienka - Zara
ramoneska - Massimo Dutti
szpilki - Gino Rossi
torebka - Massimo Dutti






środa, 4 kwietnia 2018

Żegnam zimę, witam wiosnę!

Wpadam tu na chwilę, żeby pożegnać zimę w czarnych barwach. To koniec szarych, krótkich dni i choć zima może być piękna, to tylko ta biała, mroźna i słoneczna, ale dawno tej prawdziwej nie pamiętam. Więc niech sobie idzie i nie wraca! Ufff  Mam nadzieję, że nie zrobi mi psikusa...

Wiosno witam Cię gorąco i przyjaźnie. Czekałam z utęsknieniem na ciepły wiatr, słońce i zapach  przedwiośnia, lekki, przyjemny, który pobudza do życia i dodaje energii. Wierzę, że w końcu zrealizuję moje marzenia, te całkiem maleńkie, przyziemne, które uzależnione są tylko od dobrej woli innych i te duże, wręcz nieosiągalne, a które nagle stają się bardziej realne do spełnienia, niż te, zależne od kogoś. 

Jest dobrze, będzie lepiej...






















     spodnie - Zara
sweter z golfem - Massimo Dutti
sziplki - Mango
torba - Mle Collection
płaszcz - Zara


poniedziałek, 19 marca 2018

Jak mieć pięknie opaloną skórę w okresie zimy i wiosny.



Czas licznych balów i imprez towarzyskich za nami, więc nie powinno interesować już nikogo, w jakiej sukience tańczyłam na przyjęciu karnawałowym, ( przyznaję, że zawaliłam nie pokazując jej wcześniej 😩 ), ale może zaciekawi Was, jakich użyłam kosmetyków pielęgnacyjnych, po które właśnie wiosną najczęściej sięgamy. Mowa oczywiście o samoopalaczach, bo lubię kiedy moja skóra jest muśnięta lekką opalenizną, ale niestety pogoda nas nie rozpieszcza, a słońce zimą to zdecydowanie rzadkie zjawisko! Sztucznego opalania się boję, więc sięgam po te naturalne produkty samoopalające, a najbardziej lubię firmy Vita Liberata. Pisałam o nich nie jeden raz tutaj, albo tu


Vita Liberata to irlandzka marka luksusowych kosmetyków samoopalających. W ich asortymencie znajdziemy zarówno brązujące pudry, pianki, balsamy, kremy, a nawet pielęgnacyjne serum do twarzy, które uwielbiam! Marka kieruje się przede wszystkim tym, aby ich produkty były naturalne. Kosmetyki Vita Liberata nie zawierają parabenów, alkoholu, ani perfum. Produkty Vita Liberata pozostawiają efekt równomiernej, naturalnej, złocistej opalenizny bez pomarańczowych i  żółtych smug. W produktach stosuje się antyoksydanty, filtry przeciwsłoneczne oraz substancje silnie odmładzające, nawilżające, poprawiające kondycję, zarówno skóry twarzy, jak i ciała. I właśnie ten ostatni punkt najbardziej mnie do nich zbliżył, bo kosmetyki Vita Liberata nie tylko opalają, ale również dbają o moje ciało.


braniach.
Mam wiele produktów samoopalaących firmy Vita Liberata, bardzo lubię  puder brązujący, który służy mi od dawna ( mam 3 opakowanie ) i serum opalające do twarzy - jest rewelacyjne!


Nowym kosmetykiem, który ostatnio stosowałam jest Pre Shower Tan, czyli samoopalacz pod prysznic. NKD SKN to najnowsza kolekcja Vita Liberata. Wskładzie znajdziemy 100% certyfikowane składniki organiczne, dlatego produkt jest bardzo bezpieczny i nietoksyczny w użyciu. Pozwala na uzyskanie błyskawicznej opalenizny już w 10 minut. Produkt nakładamy na skórę, a po zmyciu, cieszymy się przepiękną i subtelną opalenizną. Oczekiwany efekt opalenizny utrwali się po 4-8 godzinach. Preparat doskonale nawilża skórę i ją pielegnuje, dostarczając jej promiennego wyglądu! 

Ps. W związku z pytaniami czytelniczek na temat samoopalacza, dodaję nformcję, że po użyciu kosmetyku nie pojawiają się zacieki i smugi na skórze, czy brzydkie ślady na ubraniach. W produktach tych zastosowano technologię, ograniczającą nieprzyjemny zapach, który jest typowy dla samoopalaczy.














sukienka - Chi Chi Londyn / Zalando /
naturalny samoopalacz - NKD dla Vita Liberata