poniedziałek, 21 lipca 2014

i kolejny kombinezon...tym razem Zara

Pamiętacie mój dżinsowy kombinezon, pokazywałam go tutaj. Miał jeszcze metkę, a ja zastanawiałam się czy go zostawić, czy oddać. Wiecie co zrobiłam? Zwróciłam go do sklepu i nie żałuję, mimo, że był fantastyczny, to inny zwrócił bardziej moją uwagę ;)
Zresztą sami oceńcie, czy podoba się Wam tak jak mi.
Ja go lubię za luźny krój, odkryte plecy, kolor niebieski i za to, że nawet w upały sprawdza się doskonale.

 W związku z licznymi mailami, dotyczącymi Chorwacji i miejsca w którym byliśmy, na blogu rodzinnym znajdziecie coś na ten temat ;)
Wakacyjne stylizacje, a może stroje kąpielowe też pokażę, chcecie?





















 

photo: Emily

kombinezon - Zara
klapki - Oysho
torba - Zara
bransoletka - Cocochoo

sobota, 19 lipca 2014

Toksyny są wszędzie

Moim detoxem były wakacje i jak już pisałam wcześniej - odpoczywałam , nareszcie się do woli wysypiałam, dziewczynki dały mi „kopa” – ale takiego pozytywnego .
Robiłyśmy to na co miałyśmy ochotę , po prostu świetnie się bawiłyśmy.  Tego mi było trzeba !!!!
Wracając do detoxsu  muszę Wam się przyznać, że od momentu kiedy zdecydowałam się oczyścić swój organizm -ten temat nie daje mi spokoju.  Poznając  bliżej problem toksyn, postanowiłam chronić moją wątrobę przed nimi.  Do wątroby oprócz składników odżywczych trafiają także substancje z przetwarzanych pokarmów, leków, alkoholu a nawet kosmetyków. W ciągu jednej minuty przez wątrobę przepływa nawet 1,5 litra krwi, która czeka na oczyszczenie . To właśnie od jej kondycji zależy prawidłowe filtrowanie krwi.
Mimo, że na wakacjach było mi jak w raju bo :

Czyste powietrze

Czysta woda


Brak stresu



Staram się pić więcej wody niż zwykle

.
Spacerowałam i jeździłam na rowerze


Nawet będąc w takich warunkach toksyny zawsze znajdą drogę, aby przedostać się do organizmu, z tego właśnie powodu zabrałam ze sobą Hepatil  Detox.   



Wiem, że wiele z Was oczyszcza organizm pijąc dużo wody, to wspaniały sposób więc staram się pić więcej niż dawniej,  wiele osób pije zieloną herbatę, może kiedyś się do niej przekonam, co do warzyw staram się wybierać te zielone, bo mają mniej cukru, z owoców wybieram oczywiście moje ulubione truskawki. 

Póki co  zażywam  Hepatil Detox – który, wspomaga mój organizm w oczyszczaniu z toksyn, a do tego skład tego  suplementu diety jest naturalny  (ekstrakt z karczocha, chlorella i cholina).

* wpis sponsorowany

czwartek, 17 lipca 2014

Szorty na wakacjach

Zbyt wiele czasu nie poświęciłam w Chorwacji na robieniu sobie zdjęć do bloga. Wolałam go przeznaczyć dla rodziny. Przerwa od blogowania też była mi potrzebna. Poza tym nie zabrałam ze sobą dużo ubrań, nosiłam się w wygodnych szortach i sandałach. Co więcej potrzeba?
Jeśli ma się jeszcze małe dziecko, to już w ogóle nie chce mi się stroić, zresztą śmiesznie bym wyglądała w szpilkach w małym Chorwackim miasteczku, w którym wszyscy nosili po prostu klapki ;)
Upały na wysoki obcas, czy obcisłe sukienki nie sprzyjają. Ubrać się tylko do zdjęć i zrobić je w pięknej scenerii, nie miało sensu, w tym czasie wolę leżeć na plaży, czytać książkę, bawić się z Natalką, czy jeździć na rowerze.
Wygodnie i swobodnie, tak chciałam czuć się na wakacjach,  więc szorty były najlepszym rozwiązaniem,  sięgałam po nie praktycznie zawsze gdzie tylko wychodziliśmy, czasem tylko dla urozmaicenia zakładałam sukienkę.
Szorty są niezbędnym elementem każdej mojej podróży, zawsze je zabieram, Wy również?

Na naszym balkonie, z widokiem na morze.
Wyspa Pasman, miasto Zdrelac







W drodze do Biogradu, płyniemy promem z Tkonu.
Rano była ogromna ulewa, właściciele naszego domku, pożyczyli nam parasolkę na wszelki wypadek  ;))



Biograd - piękne urokliwe miasteczko.
Uwielbiam ciasne uliczki i charakterystyczne okiennice, zwykle zamkniete przed słońcem ;)










dzinsowe szorty - Levis





Piękne widoki, które otaczały naszą wyspę Pasman. 












Szorty na rower są niezbędne i najwygodniejsze ;)

Jurek mimo, że to wakacje wstawał wcześnie rano, bo o 6.00, po cichu wychodził z pokoju, żeby wsiąść na rower i zwiedzać okoliczne miasteczka, górki czy wybrzeże wracał po dwóch godzinach, potem zbieraliśmy się na plażę.
Kiedyś to ja zamiast niego pojechałam wcześnie rano, z Emilką na taką przejażdzkę 3 godzinną.
Miasto spało, na plażach pustki, słońce się budziło powoli, żeby potem oblać nasz żarem, było fantastycznie!

Zazdrościłam mu tych porannych wypadów, no ale czasem Natalka lądowała w naszym łóżku, przylepiona do mnie i nie chciało mi się wstawać ;)
Za to popołudniami zbieraliśmy się wszyscy na rowery, Natalka w swoim foteliku.

Polecam Wam, zabierajcie na wakacje rowery, jesli to oczywiście możliwe ;)




szorty - H&M ( obecna kolekcja )

Edit!
Jest już kolejna fotoleracja z naszych wakacji na blogu rodzinnym!
Zapraszam.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Wróciłam.

Jeszcze minie parę dni zanim wrócę do rzeczywistości.
Bo żyję wciąż wakacjami.
Było fantastycznie!
Odpoczywałam. Wygrzałam się. Wysypiałam.
A jak było i co robiliśmy, przeczytacie na blogu rodzinnym tu.
Teraz zostawiam Was z naszą Chorwacją. Wyspa Pasman.



































































































Jeśli chcecie oglądać więcej naszych zdjęć z wakacji, zapraszam na blog rodzinny, tam przez cały tydzień będę  publikować tylko zdjęcia z Chorwacji ;)

Powiązane posty