czwartek, 17 kwietnia 2014

Moja opinia na temat kosmetyków Oriflame

 

Kosmetyki Oriflame od dawna stosuję, dlatego zawsze jestem chętna je testować. Niektóre już znam, inne dopiero poznaję ;)

Tak było w przypadku Serum przeciwzmarszczkowo - liftingujące Eccolagen. Jest odpowiedni do mojego wieku ( 37 lat ),  zmarszczek ( widoczne ) i  skóry ( bardzo sucha ).
Serum ma mi pomóc w walce ze zmarszczkami i utratą elastyczności skóry. Wg ulotki posiada podwójnie skoncentrowaną dawkę ekstratu z roślin komórek macierzystych -  więc działa przeciwzmarszczkowo. Dzięki zastosowaniu technologii Powerlift - zapobiegana elestyczności skóry. Możemy go stosować dwa razy dziennie, rano i wieczorem.

Jakie są moje wrażenia?
Jeszcze nie dawno nie stosowałam kremów na zmarszczki, oprócz Dermiki, pisałam kiedyś o tym tutaj.
Od tamtej pory staram się kupować podobne kremy, więc Serum, które sobie wybrałam w Oriflame do przetestowania, bardzo polubiłam. Wygładza moje zmarszczki, może nie tak jak bym chciała, ale po nałożeniu kremu, skóra jest elastyczna i nawilżona, co powoduje, że zmarszczki są mniej widoczne. Jedyny mankament kremu jest taki, że wolałabym, żeby bym bardziej tłusty, bo ja mam bardzo suchą skórę i jak go stosuję muszę więcej go nałożyć, co zmniejsza jego wydajność.
Mimo to, chętnie widziałabym go ponownie w mojej kosmetyczce ;)
Cena 109 zł /30 ml najlepiej poczekać na promocję w Oriflame jest ich zawsze dużo ;)








Drugi produkt to puder w perełkach Giordani Gold.
Puder wzbogacony miką i krzemionką, optycznie redukuje niedoskonałości  i fantastycznie rozświetla twarz.
Wybrałam go sobie do testów, bo kiedyś go stosowałam  i chciałam do niego wrócić. Teraz mogę znowu go pochwalić, bo spełnia idealnie swoją funkcję! Moją twarz czasem zmęczoną czy bladą potrafi rozświetlić, wygładzić, nadać jej kolorytu, a efekt jest zawsze jaki chciałabym, żeby był. Polecam z czystym sumieniem.
Ja obecnie stosuję kolor Natural Radiance
Cena 79,90 zł/25g - pamiętajcie o promocjach!





 


Poniżej przedstawię Wam produkty Oriflame, które stosuję i lubię. Nie otrzymałam ich do testów. Moja opinia pozostaje wciąż subiektywna ;)

Cienie do powiek. Idelane do dziennego makijażu ;)
Ja mam odcienie nude and grey.
Fajna konsystencja, dobrze się je rozprowadza, kolory ładne.
Jednak wolałabym, żeby odcienie szarości były ciemniejsze, jak dla mnie troszkę za jasne. 
Mimo to stosuję je codziennie, jak chcę mocniejsze i wyraziste oko, stosuję inne ciemne kolory ;)
Cena regularna 42zł, ja kupiłam w promocji za 29,90 zł




Puder Pyłkowy
Wg ulotki delikatny, rozświetlający, zapewnia efekt kryjący, utrwala makijaż i daje promienne , aksamitne wykończenie.
Moja ocena:
Zgadzam się z powyższym, mam suchą skórę, ale ten puder mi jej nie wysusza, jak to jest w przypadku innych, z podobnym zastosowaniem.
Nie lubie go za to, że jak nałożę go zby dużo, mam białe ubranie, wszędzie go pełno ;)
Cena regularna 39,90 zł









Tusz do rzęs pogubiający.
Prawie wszystkie tusze z Oriflame lubię. Ten również, za konsystencje, szczoteczkę i zastosowanie. Rzęsy sa takie jakie chcę, żeby były ;)











Wszystkich zainteresowanych zapraszam!

Magdalena Achtelik
Lider Klubu Oriflame

tel.665-279-165/518-605-292
E-mail:magdalena_achtelik@gazeta.pl




* Do zdjęć została wykorzystana biżuteria firmy Cocochoo

wtorek, 15 kwietnia 2014

Wczorajszy senny dzień

Blogowaniem zajmuję się, kiedy cały dom śpi, mam czas i spokój, żeby Was odwiedzić, czy napisać posta, wkleić zdjęcia  na blogu modowym, lub rodzinnym. Nie zawsze oczywiście mam wolny wieczór, ale chyba pierwszy raz mi się zdarzyło, żeby pisząc notkę zasnąć i obudzić się dwie godziny później, tak jak wczoraj;))
Stanowczo za późno chodzę  spać! Ale kiedy mam to robić, jak lubię ? Moje dziewczynki wypełniają mi cały mój wolny czas w ciągu dnia, zwłaszcza mała Natalka, która ma temperament, za dwóch! Wszystko i zawsze chce robić z mamą, pełno jej wszędzie. Jak tata jest w domu, zajmuję się domem, bo przecież ugotować, wyprać, poprasować, posprzątać  też muszę! Codzienne obowiązki, wypełniają nam połowę naszego życia, więc warto robić, to co się lubi!
Dziś post poranny, częściowo przygotowany w nocy;))

Zestaw sobotni, bo to jedyny dzień, kiedy na chwilę wyszło słońce i zrobiło się cieplej ;)
Białe spodnie, zakładam tylko wtedy, kiedy mam dobry nastrój, a przeglądając sie w lustrze wyglądam jakoś lepiej ;) Dziewczyny, znacie to uczucie?

Wyprzedaż szafy, zapraszam tu










Dla wyjaśnienia, to kot Pers, długowłosy ;))
No, tak ale tych włosów brak?
Dlaczego przeczytacie tu, również tam możecie pooglądać fajne i śmieszne zdjęcia ;)) 


 



 

photo: Emily

koszulka/T-shirt - Bershka
spodnie/pants - Mango
szpilki/heels - Zara
torebka/bag - Zara%
marynarka/jacket - H&M
bransoletki/bracelets - Cocochoo

 Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych i moich dwóch lat blogowania, które stukną mi początkiem maja - ogłaszam konkurs wraz z Cocochoo. Nagrodą jest bransoletka! 
Zwycięzca, który zostanie wyłoniony drogą losowania, będzie miał możliwość wyboru koloru i charakteru bransoletki. Dziewczyny z Cocochoo, już się o to postarają, żeby była piękna! Jest więc o co walczyć 



piątek, 11 kwietnia 2014

W karpaczu było cudnie!

Wszystkich, którzy są ciekawi jak się bawiłam w Karpaczu na weekendowym spotkaniu mam blogerek, odsyłam do mojego bloga rodzinnego.
Tam  możecie oglądać masę zdjęć i poczytać, jak świetnie się bawiłam  z rodzinką! Poznałam cudowne kobiety, matki i ich fantastyczne rodziny. Wspólnie spędzony czas to sama przyjemność ;)

A ja powoli wracam do żywych, ostatnio nie potrafię wyjść na prostą, ciągle mam jakieś zaległości u Was na blogach również. Staram się do Was zaglądać na bieżąco, ale nie zawsze udaje mi się zostawić komentarz, poza tym jest Was coraz więcej, za co bardzo dziękuję ;)

Na blogu mały powrót zimy,  bo ostatnie dni nas nie oszczędzały...zimno się zrobiło, ale mam nadzieję, że to tylko chwilowe i od jutra będzie lepiej ;)
Założyłam więc grubszy płaszcz i ciepły musztardowy komin ;)











Photo: Emily

wszystko oprócz szalika/ total look - Zara
szalik/scarf - no name


wtorek, 8 kwietnia 2014

Legginsy - jakie lubię i jak je noszę

Legginsy to moja ulubiona część garderoby. Lubię je przede wszystkim za wygodę. Noszę je nie tylko zimą, do kozaków, ale również wiosną do szpilek. Oprócz czarnych,  uwielbiam w motywy zwierzęce, jak panterka, która wciąż dominuje w modzie. Jej wzór łatwo nosi się na bluzkach, torebkach, czy apaszkach, gorzej wygląda sprawa ze spodniami, obcisłymi sukienkami czy właśnie z legginsami.  Niewłaściwy  dobór pozostałej garderoby, może kojarzyć się nam z kiczem czy tandetą ;) Pamiętajcie, że noszenie motywów zwierzęcych wymaga od nas dużego wyczucia!

Ja do leggisnów w panterkę,  czy wzór węża, zakładam stonowaną górę, przeważnie są to luźne koszule, lubię do nich nosić marynarkę i oczywiście szpilki, w chłodniejsze dni sweter  z długim płaszczem i moje  niezastąpione kowbojki, zawsze mało biżuterii, choć teraz jest trend aby łączyć ją ze złotem i bielą ;)














legginsy/leggings- Top Secret
koszula/shirt - Mango
marynarka/jacket- H&m
szpilki/heels - Mango
torebka/bag - Paulina Schaedel
bransoletki/bracelet - Cocochoo





                                                                 
                                                                                                                legginsy/leggings- H&M 
                                                                                                                   sweter/sweater - Zara
                                                                                                                     płaszcz/coat - Zara

                                                                   
Poniższe zdjęcia pochodzą z postu z dnia 7.06.2013












buty/shoes- Zara
legginsy/leggings - H&M
koszula/shirt- H&M
marynarka/jacket- H&M
torebka/bag - Parfois