czwartek, 14 marca 2013

Szpital

W skrócie.
Natalka gorączkowała od dwóch dni, ponad 39 stopni.
Okazało się, że to zapalenie pęcherza moczowego! Nigdy nie sądziłam, że to takie niebezpieczne!
Dzisiejszą noc spędzamy w szpitalu, jak długo nie wiem;(
Kiedyś wspominałam, że Natalka boi się obcych  ludzi, a do różnych instytucji, urzędów, przychodni czy nawet sklepów nie chce wejść. Wyobraźcie sobie jaką męką było dla niej spędzenie całego dnia jeszcze z gorączką w ciasnym nieznanym i nieprzyjemnym dla niej pomieszczeniu szpitalnym;(
Koszmar dla niej, dla nas;(
Trzymajcie kciuki, żeby Natalka szybko wracała do zdrowia.

Jak wrócimy do domku całe i zdrowe, będzie post u moich fryzurach/uczesaniu - zdjęcia już mam ;)

44 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za Was obie dziewczyny!! Trzymajcie się!
    Szybkiego powrotu do domku, będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama przechodziłam zapalenie pęcherza i to nie było nic przyjemnego, a co dopiero taki maluszek...
    Jestem z wami sercem :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Masakra, zdrówka dla Natalki !

    OdpowiedzUsuń
  4. Olu, to straszne:( trzymam kciuki za Ciebie i Natalkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szpitale są okropne :/
    Niech Natalka zdrowieje szybko! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurcze...a myślałam, że się spokojnie kurujecie w domu...
    Olu całe szczęście, że teraz możesz być z Natalką w szpitalu...dzięki temu, że ma mamę obok siebie szybciej wyzdrowieje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedna Natalunia!!! Niech szybko wraca do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ola trzymajcie się, będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki, szybkiego powrotu do zdrowia dla Maluszka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Olu, jestem z Toba, bo wiem co to znaczy.. Matyska miala zapalenie drog moczowach w ubieglym roku -na szczescie obylo sie bez szpitala, ale co przeszla...brrr. A dzis wlasnie przed chwila wrocilam ze szpitalnego notfall...z kolei z synem (grypa zoladkowa), na szczescie takze nie bylo potrzeby zostawania. Ale moje dzieciaki tez sa troche "dzikuski",wiec rozumiem Cie doskonale jakie to trudne dla Natalki. Bedzie dobrze! Trzymam kciuki i zycze zdrowka. Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja też leży z gorączką drugi dzień, ale w domu :)
    Olu Ja wiem co to znaczy, gdy mój syn miał 3 lata spędziłam z nim w szpitalu ponad dwa tygodnie, spałam na krześle :(
    Mam nadzieję że masz lepiej:*
    Trzymajcie się dziewczyny, będzie dobrze :)<3
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  12. Biedna mała, trzymajcie sie dzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem przez co przechodzicie. jestem myślami z Wami. Uszy do góry Kobietki, będzie O.K. :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. duuuużo zdrówka dla Natalki i sił dla Ciebie/Was. Ciekawe skąd takie świństwo?

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochani dużo zdrówka i cierpliwośći Niestety bardzo mało przyjemna choroba :/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedulka :( Trzymamy za Was kciuki :) Dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście, ze trzymam kciuki i ślę tyle dobrych fluidów ile jest tylko możliwe !!!!!
    Ucałuj córcię !

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzymaj się Natalka! I Ty Ola też ! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Szybkiego powrotu do domu i dużo zdrówka dla córci.

    OdpowiedzUsuń
  20. niech niunia szybko zdrowieje:**

    OdpowiedzUsuń
  21. Biedactwo malutkie - życzę szybkiego powrotu do zdrowia !

    OdpowiedzUsuń
  22. Pobyt w szpitalu z małym dzieckiem niestety znam z autopsji ... i choć był on króciutki, to odrzuca mnie na samo wspomnienie :/
    Trzymajcie się! Dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana Olu! Wracajcie jak najszybciej do domu - całe i zdrowe! Trzymamy kciuki i przesyłamy pozytywne fluidy! Martyna & Lucy

    OdpowiedzUsuń
  24. trzymam kciuki. czasem taki pobyt w szpitalu to może być okazja do poznania bardzo miłych ludzi. wszystkiego dobrego!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzymam za Was kciuki! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i domu!
    P.S.
    Ja mam to samo co Twoja córcia i jestem na zwolnieniu, wiem co dla kobiety czy małej czy dużej znaczy mieć problemy z pęcherzem - to straszna udręka i ból więc tym bardziej trzymajcie się ciepło!!!
    Pozdrwiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  26. No to trzymajcie się dzielnie piękne dziewczyny!!! Dacie radę. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. A w przypadku Natalki może pomóc w oswojeniu się z obcymi miejscami i nowymi ludźmi. Pozdrawiam ciepło i trzymam za Was kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bidulka, niech szybko wraca do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Biedactwo, mam nadzieję, że szybko z tego wyjdzie i szybko o tym zapomni. Przesyłam dużo pozytywnej energii, żebyście jak naszybciej wróciły do domu i życzę duuuużo zdrówka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Biedne Dziewczyny. Mam nadzieje, ze Natalka szybko dojdzie do zdrowia. Wiem co przezywacie, bo i z moja mala tez tak bylo. I jako 5 miesieczny maly bobas musiala lezec w szpitalu przez 4 dni...koszmar dla nas wszystkich ! Trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja wprost przeciwnie, nie będę się nad Wami użalac. Denerwują mnie takie teksty, wolę napisac....Ola!!! dzieci szybko zdrowieją i zapominają o chorobie a Ty jesteś silną kobietą i dasz radę. Czekam na nowy post .

    OdpowiedzUsuń
  31. życzymy powrotu do zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zycze duzo zdrowka i szybkiego powrotu do domu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapalenie pęcherza to straszna dolegliwość :((
    Szybkiego powrotu do zdrowia dla córeczki!

    OdpowiedzUsuń
  34. Dużo zdrówka dla córeczki.
    Będzie dobrze:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Wysyłam więc dużo ciepła i zdrowia z Podkarpacia:* wiem jak choroba potrafi zepsuć czas:(

    OdpowiedzUsuń
  36. Dużo zdrówka dla córeczki...będzie dobrze...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  37. i jak się czuję?
    ja cały czas trzymałam kciuki..
    zdrówka Wam, a dla Natalki szczególnie:*

    OdpowiedzUsuń
  38. wracajcie obie całe i zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  39. O rany:( przykro mi bardzo.
    Trzymajcie się, jestem z Wami.
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  40. Spodnie i łańcuch są genialne<3!!!!

    OdpowiedzUsuń