niedziela, 13 listopada 2016

Delikatna sukienka w miejskim wydaniu

Czas biegnie tak szybko, ucieka perfidnie, a ja gonię za nim, starając się nadążyć ze wszystkim. Niestety nie da się. Trudno ogarnąć zwykłe obowiązki, kiedy poza domem jestem większość dnia. Teraz wstaję po ciemku i wracam do domu, kiedy szarość dnia jest za mgłą. Nic nie widzę. Żyję przy sztucznym świetle, nawet w pracy świecą te cholerne jarzeniówki, a ja gapię się w ekran komputera, wyłapując te najpilniejsze maile. W zasadzie wszystkie są ważne, każdy jeden, a ja jestem ich strażniczką. 
Czekam na piątek, na godzinę 15 stą, zrzucam z siebie niewygodny mundur i cieszę się, że idzie weekend. Myślę sobie, że wyśpię się! Tylko różnie z tym bywa, bo mój organizm, przyzwyczajony do wczesnego wstawania, budzi mnie jak co dzień o 5 tej,  wcale go nie słucham, wręcz lekceważę i chowam się pod kołdrę.  To jest piękne uczucie, kiedy ponownie zasypiając, przychodzą sny, podobno nad ranem jest ich najwięcej...
Ale weekend to przede wszystkim czas dla moich dziewczyn, chwile z nimi są najcenniejsze.

No i przyszedł mróz, jak już się domyślacie, na bieżące zdjęcia nie mam szans, robię je tylko w weekendy, a ten nie był za ciepły, poprzedni lepszy, dlatego mogłam skorzystać ze sprzyjającej aury i ubrać delikatną sukienkę, w nieco miejskim wydaniu.













  ]


Zdjęcie: Emily

sukienka - Zara
płaszcz - Tallinder
buty - Zara
torebka - H&M
zegarek - Parfois




26 komentarzy:

  1. Strażniczką jakich maili jesteś? Olu, cóż to u licha za praca? Zdradzisz?
    Ja wstaję 4:40 (czasami).
    Pozdrawiam
    Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobnie, chociaż ja pracuję na noce - ale ze względu na tryb pracy odsypiam je, więc budzę się, kiedy na zewnątrz jest już szarówka. Wychodzę, gdy jest jasno, ale w ogóle nie korzystam z tego dnia, bo od razu idę spać.
    Budzę się żeby wyjść na zakupy lub sprzątać, kiedy jest znowu ciemno.
    Aktywna jestem tylko nocami.
    A weekendy są krótkie.
    I aura też uniemożliwia mi robienie zdjęć.

    Nie pamiętam tak zimnego października i listopada.
    Na pewno nie pamiętam mrozów w listopadzie.
    Liczę na ocieplenie, ale pewnie nie nadejdzie.

    Szkoda...

    Piękną masz tę sukienkę, Olu!
    Trzymam kciuki, żeby krótkie, szare dni jednak dawały Ci wiele radości!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego ale nie pasuje ci ta sukienka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram ale to sukienka do golych nóg moim zdaniem.

      Usuń
  4. A lovely dress, I love the design and the color. A great outfit, very elegant and very beautiful.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo gustownie i elegancko się prezentujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna sukienka, bardzo ładnie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna klasyka! Zachwycam się!

    OdpowiedzUsuń
  8. nie pasuje do ciebie brzydko

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sukienka! ,ale w oczy rzucił mi się także piękny kolor na paznokciach!!! cudo :),
    co zaś się tyczy mrozu i krótkich dni ściślej mówiąc zimy.....to chętnie bym ją przespała i obudziła się gdzieś w marcu...
    Pozdrawiam :)
    __________________________________
    http://stylowo40.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna stylizacja, ale szczególnie zachwycił mnie kolor sukienki, no i fizycznie poczułam to słonko, dziękuję :)
    Pozdrawiam serdecznie, Ola

    OdpowiedzUsuń
  11. jeśli chodzi o zimę, i siarczysty mróz, to... na nogach tylko rajstopy, i moon boots :D i będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olu... Ty jesteś zwykłą biurwą, po prostu... bez urazy.
    :)
    Uwielbiam Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Olu pieknie wyglądasz! Co do wstawania to łączę się w bólu - 4.40... Pozdrawiam AnetaW. Gdynia/Gdańsk

    OdpowiedzUsuń
  14. Olu, Ty generalnie we wszystkim pięknie wyglądasz, ale uczciwie muszę przyznać,że ta sukienka nie jest ładna...:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie obraz się,ale ta sukienka i buty nie pasują do Ciebie.
    Są trochę "babciowe".W szpilkach wyglądasz ładniej:)ale skoro Ty dobrze się w tym czujesz
    to ok.
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  16. Klasyka zawsze się obroni! Ślicznie wyglądasz! Sukienka dziewczęca, dodała Ci delikatności:))
    Trzymaj się Ola! Oby do wiosny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Sukienka jest śliczna, zastanawia mnie tylko czy mocno się gniecie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna sukienka! A słyszałam, że Tallindera zamykają :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Och, piękna jest ta sukienka i pięknie w niej wyglądasz Olu :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sukienka pasuje do pory roku. A dzięki Tobie Oleńko wygląda pięknie. Sadzę że na kimś innym nie było by tego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sukienka się elektryxuje i klei do nóg. Moim zdaniem nie do grubych rajstop

    OdpowiedzUsuń