niedziela, 12 kwietnia 2015

W klasycznym wydaniu

Przyszła moja wiosna, wyczekana i wytęskniona. Kiedy jest słońce zupełnie inaczej funkcjonuję, nabieram sił i energii żeby coś pożytecznego zrobić dla siebie. Mimo mojego mocno ograniczonego czasu,  mam chęci, żeby wrócić do ćwiczeń, żeby fizycznie się wyżyć! Pisałam już nie raz, że po ćwiczeniach czuję się lżejsza, samopoczucie jest lepsze, jak również samoocena. Są potrzebne mi jak woda, choćby ze względu na trombofilię, z którą się już zaprzyjaźniłam, a teraz tylko siedzę całymi dniami w pracy przed komputerem, albo się do niej wożę 80 km w jedną stronę. Mam nadzieję, że powrót wiosny i świadomość, że  powoli będę nosić spódniczki i koszulki na ramiączkach, da mi kopa, żeby się zorganizować w życiu codziennym, pogodzić pracę z wychowaniem dzieci i czasem dla siebie. Da się ?

Lubicie spodnie z wysokim stanem? Ja nie zawsze, ale w klasycznym wydaniu, z białą koszulą i szpilkami w kolorze nude, czemu nie ;)












photo - Wieśka

spodnie - Mango
szpilki - Zara
koszula -Zara
pasek - Bershka
torebka - Zara

70 komentarzy:

  1. O tym motywowaniu się to ćwiczeń to święta prawda!
    Genialny post i świetne szpilki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu wszyscy mówią, że się da. Ale... no cóż choć sama to robię to mam wątpliwości. Jest ciężko, choć ja godzinowo to pracuję właściwie na pół etatu i nie ma mnie w domu ok 5 godzin (w weekendy czasem gorzej, bo i 11 godzin poza domem, ale jednak na co dzień znacznie krócej). Kiedyś pracowałam podobnie, jak Ty, z podobnym dojazdem do pracy i to był koszmar- mimo że była to epoka sprzed dzieci.
    Podziwiam Cię, ale jeśli masz w perspektywie znaleźć coś bliżej, a może pomyśleć o czymś swoim, to będę Cię do tego namawiać. Boję się, że taki, jak teraz tryb Cię fizycznie i psychicznie wykończy. Ale z drugiej strony wiem, że silna z Ciebie kobieta i jak się uprzesz, to dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, dziękuję za ten komentarz.
      W takim systemie pracy można stracić nerwy, niestety ja już odczuwam zmęczenie i rozdrażnienie.
      Zamiast tryskać radością i optymizmem, mam dość wszystkiego, brakuje mi sił i chęci na wszystko ;(
      Dziewczyny nie mają pożytku ze mnie ;(
      Pocieszam się, że idzie ciepła wiosna, lato że nabiorę sił i jeszcze będę przenosić góry. Mam też nadzieję, i czekam na to że coś się zmieni w pracy. Ale nie chcę zapeszać! Wiem, nie da się tak na dłuższą metę ;)

      Usuń
    2. Ja pracuję od 9-16 co w praktyce oznacza, że nie ma mnie w domu 8,5 godziny (z dojazdem). Raz w tygodniu mam dyżur do takiej godziny, jak Klient sobie życzy (czyli np.do 22), weekendy mam wolne. A i tak mam wrażenie, że ledwie się ogarniam. Codziennie dzieciaki odbiera ze szkoły i przedszkola moja Ciocia i Babcia (moja Mama pracuje).
      Czasem mam wrażenie, że nie jestem Panią ani własnego domu, ani życia. Ale nie stać mnie na ten luksus, by nie pracować.
      Obecnie trochę tak traktuje się Kobietę pracującą jakby robiła to jako hobby, kosztem własnych dzieci, a nie jako obowiązek, by utrzymać rodzinę. Moja Mama pracowała od 8-15, nikt się nade mną nie użalał, a jej nie piętnował, a teraz jest tendencja do tego, by wpuszczać Matki w poczucie winy, że za mało czasu spędzają z dziećmi.
      Pewnie - każdy chce i mieć i zjeść ciastko - ale ja nie wiem jak to zrobić.... :)

      P.S. Ty jak zwykle klasa!!!!!

      Usuń
    3. Masz dużo racji.
      Wykorzystałam urlop wychowawczy, bo po przeanalizowaniu za i przeciw, doszłam do wniosku że i tak moja wyplata pójdzie na opiekunkę ( moja mama pracuje) i benzynę ( w obie strony 180 km), a ja będę poza domem cały dzień. tj od 5.30 do 17.Powrót do pracy wcale mnie nie cieszy, oczywiscie finansowo jest lepiej, nic poza tym, wszystko dzieje sie poza mną, za duzo kosztuje mnie to stresu, może gdyby praca mnie satysfakcjonowała byłoby inaczej ;) ale jak napisałaś "Pewnie - każdy chce i mieć i zjeść ciastko - ale ja nie wiem jak to zrobić.... :)"

      Usuń
  3. Piękne buciczki, chciałabym takie, choć nie umiem chodzić na szpilkach :). Zgadzam się z Tobą, że wraz z nadejściem wiosny, aż wszystkiego się zachciewa :)) Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś byliśmy wszyscy na rowerze, było cudownie!
      Właśnie tego mi potrzeba! ;)

      Usuń
  4. Podobno się da! Nie wiem bo nie mam dzieci ale wiem że da się pogodzić 3 prace, studia, życie osobiste. Wszystko chyba zależy od tego czy umiemy się zorganizować:) Zgrabniacha z Ciebie niesamowita, pięknie się prezentujesz:) To ciepło które nadciąga podtrzymuje mnie przy życiu, tak jak napisałaś:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale wszystko szlag trafi, kiedy dopada nas stres i zmęczenie ;(

      Usuń
  5. A ja patrząc z perspektywy matki uważam,że .... Praca na pełen etat ok , ale jeszcze z dalekim dojazdem ... To jest dla matek i dzieci zbyt duże poświęcenie . Jak szalona pracowałam przed dziećmi , bywało ,že przez 10 dni nie wracałam do domu - wpadałam tylko na 30-40 minut zmienić zawartość torby , dać kotu świeże jedzenie i czystą kuwetę , popieścić chwile i dalej na dyżur . Wydawało mi sie to normalne , taki zawód , jest okazja dorobić to trzeba korzystać bo i pieniądze i doświadczenie zawodowe rzecz bezcenna . Przystopowalam w ciąży , bo nie można pracować w nocy i... Wtedy zobaczyłam , ile rzeczy dookoła mnie omijało , takich codziennych radości .
    A mając dzieci tych radości ,które cie omijają jest jeszcze więcej ! Wiec rozumię cie doskonale ! Zwłaszcza ,ze jako mama domowa odnajdywalaś sie doskonale ( ok , wiem ze nie wszystkie mamy musza i chcą siedzieć z dziećmi , są i takie które powrotu do pracy i dorosłego życia nie mogą sie doczekać , ale to komentarz do ciebie i do mnie i tych mam , które w byciu w domu na wychowawczym nie widzą rezygnacji tylko możliwości )
    Wiec Olu rozumiem poziom zmęczenia i strat ... Wierzę wiec w to ,że życie samo podsunie ci najlepsze rozwiązanie .... Trzymam za to kciuki !!!
    Twoja pupa w tych spodniach to mistrzostwo świata :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ma się małe dzieci, cały dzień po za domem to koszmar dla matki. Odczuwam to..
      To prawda bycie w domu na wychowawczym dało mi wiele możliwości, wcale nie czułam się kurą domową, każdą chwilę wolną wykorzystałam na maksa. Skorzystały dzieci i ja. Teraz jestem w ciągłym stresie, Daję sobie jeszcze czas, i jak napisałam wyżej Ewie, wiosna, lato daje mi kopa...i czekam na zmiany...
      ha, ha dziękuję za to "mistrzostwo swiata" ;)

      Usuń
  6. Spodnie genialne, gdy się ma taką figurę jak Ty. Jak zwykle perfekcyjny zestaw
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)) http://worldbymyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Życie z trombofilią to życie na bombie zegarowej - podziwiam Cię, że nie zwariowałaś, ja od wielu lat jestem na hormonach i obsesyjnie badam krzepliwość co dwa miesiące, bojąc się o te zakrzepy nieszczęsne...
    właśnie czytam o Twoich przejściach zdrowotnych w czasie drugiej ciąży.

    Gratuluję Ci wspaniałych lekarzy, Olu, gratuluję Ci tego, że udało się i że - jak widzę po zdjęciach - teraz czujesz się dobrze!

    a wyglądasz pięknie - wysoki stan to jest fantastyczna sprawa, optycznie wydłuża sylwetkę, wysmukla... moim zdaniem - same plusy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiedza o trombofilii ratuje mi życie..
      Ale dlaczego Ty też musisz badać krzepliwość ? Mam nadzieję, że wszystko u ciebie dobrze?
      Dziękuję za miłe słowa ;)

      Usuń
    2. Przyjmuję mocne tabletki - odpowiednik Diane, dużo estrogenów (mam sporo androgenów, jeśli nie reguluję poziomu hormonów, dostaję okres raz na pół roku, przy czym nie jest to POC, więc nie idzie leczyć tego inaczej, jak w takich wypadkach.. poza tym trądzik, z czasów przed hormonami mam na twarzy masę blizn, na których usuwanie już sporo stów poszło), paliłam przez lata.
      To nie jest dobra mieszanka.


      Prewencyjnie biorę acard.
      Robię doppler żył.
      mam w rodzinie dziedziczne obciążenie żylakami.

      genetycznych zaburzeń krzepliwości nie mam.
      wszystko tu dobrze (łącznie z czynnikiem Leiden), ale jednak jest to duże obciążenie.
      moja przyjaciółka jest po udarze.
      napatrzyłam się na skutki niedbania o takie rzeczy.
      wolę dmuchać na zimne.

      Usuń
    3. No to nie dobrze ;(
      Uważaj na siebie!

      Usuń
  8. Rewelacyjnie wyglądasz :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, przyszła wiosna i od razu inny nastrój, jest ochota do działania, chociaż w rodzinie mam problemy zdrowotne. :)
    Klasyka to jest to! Świetnie się prezntujesz, figura super. ;)
    Ja, chociaż też mam teraz więcej obowiązków, nadal ćwiczę. Zresztą można to połączyć i dzisiaj przy okazji wizyty na cmentarzu przebiegłem się do tramwaju, żeby mi nie uciekł. ;) Poczułem się dotleniony od razu.
    PS. Za dwa tygodnie jadę do Warszawy na eliminacje do 1 z 10

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że te problemy zdrowotne się skończą!
      Bez dzieci zawsze łatwiej, no ale może to ta organizacja czasu ;)
      Musisz dać mi koniecznie znać, jak wyszły eliminacje ;)

      Usuń
    2. Ja też mam nadzieję.
      Nie, Ty masz dużo więcej zajęć, no a ta praca z dojazdem to już w ogóle. ;)
      Jasne, dam znać. :)

      Usuń
  10. idealnie! Spodnie świetnie leżą, koszula ma fajny kolor - brudna biel? no i te buty!;) ekstra;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strój klasyczny, ale bardzo gustowny. Buciki i torebeczka super. Lubię, gdy torebka pasuje do butów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądasz doskonale;) Twoja figura jest cudowna, sama nad taką pracuję;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba wszyscy wyczekiwali tej wiosny z wytesknieniem...jakos pozno ostatnio do nas przychodzi...
    Pozdawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  14. podzielisz się informacją o modelu spodni? Muszę je mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ;)
      To ten model, kupiłam je przez answear, ale widzę, że produkt jest niedostępny ;(
      Poszukaj na stronie Mango ;)
      https://answear.com/345403-mango-jeansy-london.html

      Usuń
    2. Sprawdziłam na Mango, podejrzewam, ze są to te ;)
      http://shop.mango.com/PL/p0/kobieta/odziez/dzinsy/smukly/jeansy-slim-london/?id=41060207_TC&n=1&s=prendas.tejanos&ident=0__0_1428869474996&ts=1428869474996

      Usuń
  15. "Der Polin Reiz ist unerreicht!"* Nie mam zielonego pojęcia, jak to mogę przetłumaczyć, ale myslę, że jestesz najlepszym przykładem. Pozdrawiam z Berlina, Pjotr
    * z opery Der Bettelstudent

    OdpowiedzUsuń
  16. Always a fan of the jeans and heels look! :)

    And together with the white blouse... you look perfect! :)

    Geekette in High Heels

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna Oleńka, trzymam kciuki, odzyskaj energię!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez uwielbiam wiosnę i zawsze czekam na nią z utęsknieniem, na słońce i dłuższe dni. A spodnie z wysokim stanem bardo lubię, łatwiej się w nich nachylić czy usiąść ;)
    Codzienne dojazdy bywają uciążliwe, zwłaszcza, zimą, kiedy jeszcze ciemno i na dodatek zimno i większość ludzi jeszcze śpi, a Ty wyruszasz w drogę. Jeżeli Cie to pocieszy to latem jest łatwiej :) Chociaż ja też ostatnio, próbuję ograniczyć trochę jazdę, w po ostatnich wydarzeniach, zwłaszcza śmierci teścia, zaczynam zastanawiać się nad zwolnieniem tempa...
    A Ty trzymaj się i nie poddawaj złym nastrojom. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, kochana Ty sama wiesz jak to wszystko wygląda ;)
      Sama wciąż jesteś poza domem.
      Dziękuję!

      Usuń
  19. Jesteś tak niesamowicie cudownie Smakuje wybornie, Drodzy! Ujrzenie twarzy jest taki zachwyt! I do zobaczenia w tych dżinsach, te cudowne spodnie, jest niesamowicie ekscytująca!! Wystrzału grzbietu jest tak sexy i made my night niesamowite ;) życzę ci szczęśliwych dni i dziękuję za dzielenie się, że wspaniałe, ciepłe zdjęcie!

    All Things Bright and Lovely

    OdpowiedzUsuń
  20. Co jak co, ale tyłek to masz rewelacyjny!
    ( to nie pisał jakiś zboczeniec, tylko kobieta pod pięćdziesiątkę ;) )

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja za takimi spodniami nie przepadam ale Tobie z nich ładnie :)
    trzymaj się dzielnie, wszystko się da, tylko czasami góra prania i prasowania rośnie :)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z prasowaniem u mnie na bakier, kiedy to robić, w weekend? ale teraz taka piekna pogoda ;))))

      Usuń
  22. Trudno mi sobie wyobrazić mój powrót do pracy!!! Dziewczynki nie raz dają mi w kość, ale zżyłam się z nimi tak bardzo i każdy dzień przynosi mi milion radości!!! Podziwiam Cię Ola (nie po raz pierwszy), że potrafisz to wszystko pogodzić!!!

    Spodnie z wysokim stanem nigdy nie były moimi ulubionymi, ale model który pokazujesz jest tak fantastycznie dopasowany, że chyba zmienię zdanie!!! Wyglądasz w nich świetnie!!! Idealnie podkreślają Twoją nienaganną figurę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ruda Paskudo, dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa ;))

      Usuń
  23. Baaardzo kształtna pupeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pięknie wyglądasz :)
    zapraszam do mnie - http://eunikovakinga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ola rewelacyjnie w tych portkach wyglądasz!!! Babą jestem, a nie mogę oderwać wzroku od Twych tyłów:D Przezgrabne są!!!!
    Myślę, że dasz radę wszystko ze sobą pogodzić...Aczkolwiek zawsze coś i tak ucierpi. Dla kobiety pracującej , to jest bardzo ciężkie..

    OdpowiedzUsuń
  26. Również muszę pochwalić Twoją sylwetkę, gdyż prezentuje się ekstra! Poza tym cała stylizacja jest super dobrana. Klasycznie, zwiewnie, bez zbędnych dodatków. Na taką subtelność i wyczucie aż przyjemnie patrzeć :)
    Tally Weijl

    OdpowiedzUsuń
  27. Czy buty z Zary są wygodne? Bardzo spodobały mi się takie czarne, i nie wiem czy kupić.. Często słyszę, że nie warto ich kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jakie. Szpilki, niestety nie wszystkie, ale lubię Zarowskie kaczuszki, są bardzo wygodne, z botków - uwielbiam ich kowbojki ;) Natomiast botki np Mango, czy na szpilce, lub te bardziej płaskie - są świetne ;)

      Usuń
    2. Skusiłam się na buty na szpilce z Mango i mam mieszane uczucia.. Mój rozmiar ,37 , był duży i zsuwał mi się podczas chodzenia. Kupiłam 36, który wydawał się dziwnie luźny, ale ok- najważniejsze, że się nie zsuwał. Buciki baaaaardzo wygodne podczas chodzenia ( mniej podczas siedzenia- nie wiem dlaczego), czułam jakbym na nogach miała kapcie. Buty już po godzinie przedarły się w środku. Mam się martwić tym, czy nie?

      Usuń
    3. Buty z Mango nie mierzone, ale kupione online, nie zawsze pasują ;( Rozmiarówka często się różni, w przeciwieństwie do Zary - bo tam ślepo mogę kupować, zawsze but pasuje .
      Martwić się , że się przedarły? To może je reklamuj. Mnie jeszcze nic się takiego nie stało, ale kiedyś płaskie buty w Zarze mi popękały z boku, i jak nigdy nie reklamowałam, tak poszłam je oddać. Spróbuj w Mango. ;)

      Usuń
    4. Mam pytanie, jak brać rozmiar spodni i koszuli z mango, aby tak jak u Ciebie była akurat (nie za mała i nie za duża). Mam 85 cm w biuście; 167 cm wzrostu, 94 w biorach i 67 w pasie. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam Marta

      Usuń
    5. To takie rozmiary na XS/S . Koszulę kupuj na rozm. S, jak chcesz lużniejszą to M, a spodnie no trudno powiedzieć ale raczej na rozm S :)
      Mango ma standardowe rozmiary.

      Usuń
    6. Olu dziękuję za tak szybką odpowiedź. Lejąca koszulę zamówilam w rozmiarze M. Natomiast jeansy 36. Mam nadzieję, że wszystko będzie pasować. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne wpisy...masz lekkie pióro, a dodatkowo jesteś niezmiernie zjawiskową kobietą. Miłego dnia Marta

      Usuń
  28. Dupcia jak u nastolatki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ale z Ciebie laska! wyglądasz obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne zdjęcia, taki wiosenny post, że aż sama się uśmiecham oglądając :)

    OdpowiedzUsuń