niedziela, 24 sierpnia 2014

Jakich produktów możemy jeść więcej a jakie ograniczać

Przeglądając popularne diety, a jest ich cała gama od niskotłuszczowych wysokowęglowodanowych do wysokotłuszczowych nisko węglowodanowych, czułam się całkowicie zdezorientowana  i chyba nie jestem w tym osamotniona . Jedne zalecają spożywanie dużej ilości białka, inne wymagają określonych składników odżywczych w każdym posiłku.
Po tej lekturze najbardziej przemówił do mnie sposób odżywiania polecany przez Arthura Agatsona, który to nie proponuje ani diety niskotłuszczowej ani nisko węglowodanowej, a najważniejszą  jej cechą jest to, że można jeść do syta.



Jedzenie to przecież jedna z niezawodnych przyjemności życiowych.
                                              
Autor książki  „ Dieta south beach" jest lekarzem kardiologiem - pisze, że dzięki  wyborze odpowiednich tłuszczów i odpowiednich węglowodanów, które to nazywa dobrymi, zyskamy zdrowie, a przy okazji schudniemy- bo nie jest to dieta odchudzająca lecz propozycja sposobu zdrowego odżywiania.
O co w niej chodzi – w bardzo wielkim skrócie:
Należy unikać, a najlepiej zrezygnować z białej mąki i białego cukru, soli - bo większość naszej nadwagi jest spowodowana właśnie jedzeniem tych produktów, możemy jeść pieczywo z pełnego ziarna.
Unikać produktów, z których podczas produkcji usunięto większość błonnika. Błonnik ma dobry wpływ na funkcjonowanie jelit i okrężnicy, sprzyja zatem oczyszczaniu organizmu z toksyn. Ponadto wysoko przetworzone węglowodany powodują szybkie zmiany poziomu cukru we krwi  pobudzając głód, co prowadzi do przejadania się.
Zachęca natomiast do jedzenia chudego mięsa (filety kurczaka i indyka), ryby, owoce morza, jajka, niektóre sery, orzechy i migdały (15szt. na dzień), oliwa, gorzka czekolada ( z umiarem), lampka czerwonego wina. Co do owoców należy pamiętać, że choć mają dużo błonnika, to zawierają dużą ilość fruktozy- cukru owocowego- dlatego należy wybierać te, które mają go mniej. Np banan jest owocem tropikalnym i jak większość  z nich ma dużo cukru tak samo jak np. ananas czy mango.
Zatem najlepiej zastąpić go truskawkami, malinami czarnymi jagodami lub jeżynami.


Jabłko należy jeść ze skórką, która dostarcza błonnik w postaci pektyn, które towarzyszą cukrom w przewodzie pokarmowym.
Osoby, które chcą się odchudzić  powinni unikać picia soków-  lepiej zjeść całe owoce.
Jeśli chodzi o jarzyny należy wybierać te zielone – sałata, brokuły szparagi, ogórki, kalafior, kapusta.                  
Oczyszczanie organizmu ściśle  wiąże się z odżywianiem. Jest to temat rzeka. Stary jak świat i wciąż aktualny w dzisiejszych czasach. Wiemy, że oczyszczanie organizmu jest niezbędne aby zachować zdrowie i witalność na wiele lat.
W zależności co lubimy możemy wybrać różne sposoby na pozbycie się toksyn –np. pić dużo wody, wodę z cytryną, zieloną herbatę, różne zioła, jeść owoce i jarzyny z dużą zawartością błonnika, chleb pełnoziarnisty, dodając do potraw- tak jak robi to moja mama jedną łyżeczkę ostropestu plamistego ( roślina . która wspomaga regenerację wątroby), znam takie osoby które, przez parę dni piją przed snem trochę soku z grejpfruta z dwoma łyżeczkami oliwy.
Jestem zdania, że każda osoba powinna indywidualnie wybierać sposób odżywiania i sposób oczyszczania organizmu - taki  jaki mu odpowiada, bo każdy z nas jest inny, prowadzi inny tryb życia i tak jak mu pozwala jego stan zdrowia.
Jeśli chodzi o mnie o czym już wspominałam w poprzednich postach dotyczących oczyszczania organizmu wybrałam : aktywność fizyczną,  owoce i jarzyny z dużą zawartością błonnika, a małą cukru, staram się pić więcej wody, a wszystko to wspomagam stosując Hepatil Detox.
Dlaczego właśnie Hepatil Detox? Bo oprócz super algi chlorelli i wyciągu z karczocha, które wspierają usuwanie metali ciężkich z organizmu zawiera także cholinę wspomagającą prawidłową pracę wątroby. Nie ukrywajmy, wszystkim nam zdarza się jeść szybko i niezdrowo – dlatego ja wspomagam się Hepatilem Detox.


Jestem aktywna fizycznie


Spacery zwłaszcza z Natalką


Produkty oczyszczające mój organizm

Nie jestem lekarzem ani dietetyczką,  więc nie mam prawa nikomu narzucać  co ma jeść, albo w jaki sposób oczyszczać swój organizm, ale mogę podzielić się z Wami co mi odpowiada- jaki mam pogląd na temat  odżywiania  i co mnie przekonało do takiego wyboru.

Przyznaję , że często łamię zasady, które wybrałam -  jedynym plusem jest to, że zdaję sobie z tego sprawę i wiem kiedy grzeszę . Moim co dziennym grzechem  są lody . Na razie nie odbija się to na mojej sylwetce, ale nie wiem co będzie za parę lat, kiedy mój metabolizm będzie wolniejszy.

* post sponsorowany

35 komentarzy:

  1. ładnie

    http://www.iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Poza lykaniem pigułek, do których mam negatywny stosunek i uważam że to agresywna kampania firm farmaceutycznych poszerza rynek szukając nowych klientów . Jak jestes zdrowy lykaj piguly na oczyszczenie , na zdrowe włosy , na łatwiejsze opalanie itp
    To w 100% sie zgadzam . Od ponad roku z powodzeniem stosuje styl jedzenia wg South Beach . Jak ktoś mówi mi , czemu jestes cały czas na diecie , nie musisz , to właśnie tak odpowiadam - to styl życia , nie dieta ;)
    I lepiej sie czuje . Schudłam (12kg) ok dodatkowo intensywnie biegam , i minęły rożne inne dolegliwości ....

    I zeby byc szczerym z Tobą , to dietę znałam , i uważałam ze jest jedna z madrzejszych i logiczniejszych , ale impulsem do jej wprowadzenia były .... Twoje wcześniejsze posty o zdrowym jedzeniu :):)
    Tak , tak , masz swój udział ogromny :)) pozdrawiam Olu bardzo serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, miło mi to słyszeć, że miałam choć odrobinę wpływu na dietę, którą wybrałaś ;)*
      Tak to nie dieta, ale styl życia.

      Usuń
  3. Przeczytałam wszystko.
    Wszystko w porządku, powielam Twoje doświadczenia - są super!
    Ale tak, jak wspomniałaś - co robić jak ten metabolizm jest juz duuużo wolniejszy? - i jak by tego było mało, doszła ostatnio niedoczynność tarczycy. Nie, ja tu nie pytam o radę, bo przewertowałam już chyba cały internet. Chciałam tylko dodać, że jest mi niezmiernie trudno.
    Jesteś młoda i wszystko u Ciebie OK a mnie juz nie chce się na ten temat mówić. Młodość górą!
    Pozdrawiam Olu. Chcę jeszcze dodać, że Twoja maleńka jest cudowna w tym pasiastym sweterku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, młodość górą! Niestety i ona mi już ucieka.
      Doskonale wiem o czym piszesz.

      Usuń
    2. Ola , wierz ..... Kobieto niejedna dziewczyna młodsza , i sporo młodsza wyglada gorzej ... Masz takie ciało ze ... Głowa boli

      Usuń
    3. Dzięki Aniu ;) To miłe bardzo.
      Miałam na myśli w komentarzu, ten nieszczęsny matabolizm, że z wiekiem będzie coraz wolniejszy;)

      Usuń
  4. świetny i bardzo ciekawy post. Kochana, wyglądasz świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post Olu, słyszałam o tej diecie, ale niegdy nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie próbowałam żadnej diety,staram się jeść zdrowo i to wszystko. Piję dużo wody z cytryną,jem owoce,ruszam się i jest ok.Lody uwielbiam tak samo jak TY,ale myślę,że nie masz się czym przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuję się, ale jestem zadowolona, że znalazłam dietę, która mi po prostu odpowiada ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. Niby też to wszystko wiem, cukru białego praktycznie nie spożywam - chyba ze jest gdzies ukryty :) jednak również zdarza mi się zlamać zasady i zjesc jakieś paskudztwo ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, masz rację. Nie zawsze się pilnujemy ;)

      Usuń
  8. Jak świetnego bloga i świetną figurę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest jedyna dieta, a wlasciwie zdrowe odzywianie sie, ktorej jestem wierna juz kilka lat. Dla mnie i mojego organizmu najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem najważniejszy jest umiar w jedzeniu, unikanie nadmiaru cukru, wykreślenie z jadłospisu fastfoodu, batonów, ciastek z paczki, cukierków i wogóle przetworzonej żywności. Do tego sporo ruchu spacery, basen, kurs tańca cokolwiek. I jeść małymi porcjami a częściej i tylko do momentu aż zaspokoimy głód...każdy kolejny kęs to już obżarstwo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja osobiście nie odstawiam owoców z dużą ilością cukru,wcinam równo ananasy,mango to jedne z moich ulubionych a banany zazwyczaj jem 2 dziennie.No i fruktozą owocową słodzę kawę.Wszystkie owoce bez wyjątków to najwspanialsze jedzenie dla człowieka,jak i warzywa.
    Nie ma się co bać banana :)
    Osobiście uważam ,że najzdrowiej być na witarianiźmie 80/10/10 aczkolwiek mi to nie grozi,bo nadal lubię mięsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię ananasów ani mango, a po bananie jest mi po prostu ciężko na żołądku, może dlatego ta dieta, ten styl zycia mi odpowiada ;)

      Usuń
  12. Zainspirowałaś mnie.. tyle mogę napisać... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post ;)

    Zapraszam do mnie: http://modnystyl2013.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo fajne podejście do diety :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja staram się przestrzegać diety alkalizującej, która jest niemal identyczna z Twoją :-) Polecam koktajl z naci pietruszki (z dodatkiem np. jabłka, bomba witaminowa i dobry odkwaszacz. Pozdrawiam znad kalafiora z batatem! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło, że przychodzisz do mnie z przepisem na koktajl - wypróbuję ;)

      Usuń
  16. super sposób na zdrową i racjonalną dietę ...chyba jedyna właściwa droga , przynajmniej dla mnie :)

    pozdrowionka !

    OdpowiedzUsuń
  17. Też uważam, że trzeba jeść z głową. Nie stosować drastyczne diety, czy z wykluczeniem jakichś składników. Bo jak zjesz w końcu to co, jojo? Zdrowo, chudo, ruch. I chyba jest to sposób :)
    PS: w końcu udało mi się zmobilizować do aktywności fizycznej. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uważam, że jeśli mamy przejść dietę by schudnąć, i się na niej katować to mija się to z celem. Dieta to styl życia, jeśli smakuje nam to co jemy, jest nam z tym dobrze to my jesteśmy szczęśliwi. Ale do tego trzeba dorosnąć.... Uwielbiam jeść, i wszelkie ograniczenia są dla mnie tragedią, jestem przedstawicielem jedzenia kompulsywnego, w domu mam więc mało jedzenia dla siebie. ( tego które lubię) by łatwiej mi było walczyć... Kiedy więc ugotuję garniec pomidorówy na cały tydzień konsumujac ja zrobię sobie mniejszą krzywdę niż tona kotletów schabowych.
    Od liceum ( kiedy się moja przygoda z odchudzaniem, zaczęła zresztą dzięki przytykom, a wyglądałam tak jak teraz) nie "maszczę" ziemniaków, nie słodzę, nie jem, prawie! słodyczy, przestałam dużo solić ,pochłaniam pomidory, i jabłka w ilościach hurtowych....
    Bardzo długo czekałam aż poczuję smak, taki prawdziwy. Kiedy chorowałam wszystko smakowało jak trawa, a dodatkowo każdy kęs był przymusem, potem chęcią zaspokojenia...ehhh rozpisałam się
    Tak dieta to styl życia, podejście i ciągłość... ale zamiast suplemwntów proponuję wodę z cytryną, miodem i chili

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście dieta, o której piszesz ma zdrowe, proste zasady. Myślę, że warto zacząć żyć zgodnie z jej zasadami. Zacznę jednak małymi kroczkami :). Najpierw zastąpię picie czarnej herbaty wodą :) Na pewno poczuję się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post,a jedzonko zdrowe i pyszne:)pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  21. Post zdecydowanie bardzo przydatny, świetne rady i coś czuje, że po ciąży będę jakiejś porządnej diety poszukiwać, a na razie hulaj duszo..;)))) Uściski Oleńko:***

    Ps. Olu mam prośbę bo widzę, że masz dodanego naszego bloga do blogrolla, a odkąd przeszliśmy na własna domenę jest problem z aktualizacją naszych postów, nowe albo się nie wyświetlają, albo z dużym opóźnieniem:/ Jeśli chciałabyś je widzieć na bieżąco to proszę zmień na swoje liście czytelniczej nasz adres na nowy czyli: http://www.homeonthehill.pl/ Z góry przepraszam za zamieszanie;)) Buziaki:***

    OdpowiedzUsuń